Savoir-vivre świąteczny

swieta1

Coroczna gonitwa, aby kupić wszystko co potrzebne, upiec i ugotować kilka (naście) potraw, pomyć okna bo przecież wstyd przywitać wiosnę z brudnymi czyli Wielkanoc za pasem.

Przez wiele lat żyłam w totalnym szaleństwie i do szaleństw rodzinnych się dostosowywałam. Wielkanoc postanowiłam dla odmiany przeżyć, a nie odbębnić.

swieta2
Aby był to rodzinny i fajny czas nie stresuj świątecznego stołu! To proste, przeczytaj:

Jak nie stresować świątecznego stołu:

  1. Ludzie mają ściśle określoną pojemność żołądka.
    Nawet kolejne „No zjedz jeszcze kawałek” czy moje ulubione „Nie wstydź się, jedź” nie pomoże.

     

  2. Nie każdy ma ochotę na rodzinne gry czy spacery.
    Każdy „wspólny czas” definiuje inaczej. Nie każdy chce przyklejać sobie kartkę do czoła z napisem ” ziemniak” i zadawać pytania w stylu „czy jestem pyszny?”, aby odgadnąć swoje alter ego.
    Inni natomiast to uwielbiają- chcą być ziemniakiem i chcą się z tego pośmiać.

    Jeśli chcemy spędzić czas grając w grę, wymyślmy taką, która odpowiada wszystkim lub uszanujmy gdy ktoś nie chce w którejś brać udziału.

     

  3. Nie zaczynajmy rozmów o:

    – polityce („Ci wszyscy kandydaci na prezydenta to agenci i złodzieje”)

    – religii i Kościele („Ciekawe na jaki samochód ksiądz wyda nasze pieniądze z tacy?”)

    – dawno nie widzianych /nie lubianych członkach rodziny („Ta Mariola to taka niewdzięczna jest!”)

     

  4. Nie plotkujmy i nie obgadujmy.
    Jeśli nie masz innych tematów do rozmowy z rodziną to lepiej włącz jakiś fajny film niż obrabiaj tyłek sąsiadowi.

     

  5. Pamiętaj, że członkowie rodziny mogą mieć też inne plany.
    Nie miej za złe, nie obrażaj się, tylko wykorzystaj najfajniej jak to możliwe wspólne świętowanie a potem ucałuj na pożegnanie i poczytaj książkę. Napracowałaś/łeś się! Zasłużyliście na odpoczynek!

     

  6. Nie zapraszaj telewizora do rodzinnego świętowania (chyba, że dotyczy Cię punkt 4).
    Nawet cicho włączony telewizor („żeby leciały ładne melodie”) już po kilku minutach sprawi, że wszyscy będą się w niego wgapiać.

     

  7. Osobiście nie lubię świąt z alkoholem.
    Po alkoholu wszyscy robią się czerwoni, napuchnięci i upierdliwi. Szczególnie jeśli obchodzisz je z pobudek religijnych mogę się założyć, że siły nadprzyrodzone inaczej wyobrażają sobie Twoje świętowanie.

     

  8. Nie pytaj członków rodzinny o osobiste sprawy, szczególnie przy mniej bliskich czy nawet znanych członkach rodziny – np. przy cioci ze strony stryjecznego dziadka przyrodniej siostry o tym kiedy w końcu będziecie mieli dziecko (świetny tekst np. o rozmowach rozrodczych napisała Nishka : http://www.nishka.pl/nie-pytaj-mnie-kiedy-bede-matka/).

     

  9. Nie przejadaj się.
    To nie jest tak, że jutra nie ma. Jutro jest i to bardzo szybko się pojawi wraz z niestrawnością i poczuciem dietowej winy. Ja od kilku lat owszem próbuję wszystkiego na co mam ochotę, ale nie zagryzam chlebem ani ziemniakami ( no może jeden, jedynieńki ziemniaczek). Jak poczujesz sytość odejdź od stołu i wypij herbatę.

     

  10. Nie traktuj rodzinnych świąt jak przykrego obowiązku.
    Jeśli tak to traktujesz zostań w domu i powiedź, że strasznie Ci przykro, ale masz grypę żołądkową w trakcie pylenia. Serio, tak będzie zdrowiej.

 

Prawdziwe radosnych świąt!

Advertisements