Moje odkrycia kosmetyczne do twarzy

kosmetyki1

 

1. Kremy

a. Matujący

Mam swoich zdecydowanych faworytów. Od kilku lat jestem wierną fanką polskiej firmy JADWIGA. Nazwa pochodzi od założycielki, która sama kręciła w moździerzu kremy dla swoich klientek.

Krem matujący osłabia pracę gruczołów łojowych, dzięki czemu twarz na dłużej pozostaje matowa. Odblokowuje pory, działa łagodząco na powstałe zmiany skórne ale też nawilża (co jest bardzo ważne dla tłustej cery).

Kilka razy zmieniałam krem na inny, ale zawsze wiernie wracam do tego.

kosmetyki4

b. Złuszczający na noc

W ofercie znajduje się także rewelacyjny krem z kawasami AHA. Krem jest dość silny, kładziemy go na noc. Przy pierwszych zastosowaniach bardzo fajnie złuszczył mi naskórek. Reguluje wydzielanie sebum, rozjaśnia przebarwienia i wygładza cerę.

c. Nawilżający na ratunek

Kremy, których używam są silne. Bywają okresy, że moja cera woła o pomoc i czuję, że taka moc jej nie służy. Ratuję się wtedy kremem nawilżającym.

2. Peeling

Mój faworyt! Nie używałam do tej pory niczego bardziej skutecznego. Jego moc zawiera się w mikrogranulkach, które podczas użycia dają wrażenie ścierania papierem ściernym 🙂 Ja uwielbiam takie konkretne ścieranko.

Butla bardzo wydajna, jedyny minus to zatykająca się pompka.

kosmetyki3
3. Maseczki

Mam dwie ukochane maseczki, których nigdy już nie oddam! Po pierwsze maseczka drożdżowa Bandi, która świetnie reguluje wydzielanie sebum i zwęża pory. Znamy się od kilku lat i tworzymy bardzo harmonijny duet.

A druga to nowa miłość. Jesteśmy ze sobą od niedawna, ale już za sobą szalejemy i czuję, że będzie to poważny związek na kilka lat. Całkiem niedawno zetknęłam się z firmą Arbonne, która działa na podobnych zasadach co Avon czy Oriflame.

Kosmetyków nie kupisz w sklepie, musi je zamówić u konsultantki. Jestem dość sceptyczna do tego rodzaju zakupów, ale tym razem zaryzykowałam (głównie ze względu na moja przemiłą koleżankę – konsultantkę).
Zamówiłam maseczkę i bazę pod makijaż.

Efekt jest świetny. Arbonne szczyci się, że ich produkty nie zawierają parabenów, sztucznych barwników i innych strasznych rzeczy. Nie mam wiedzy chemicznej, ale maseczka jest bardzo fajna. Oczyszcza, zwęża pory i hamuje produkcję sebum. Zdecydowanie polecam.
Czy macie doświadczenia z innymi kosmetykami z Arbonne? Jestem bardzo ciekawa czy inne produkty są warte swojej ceny? Będę bardzo wdzięczna za podpowiedź.

 

4. Coś pachnącego na koniec

kosmetyki6

Od Mikołaja dostałam pod choinkę krem do rąk i pomadkę nawilżającą francuskiej firmy NUXE.
Producent skupia się na składnikach naturalnych dokładając aromaterapię. I dokłada! Jak dokładają! To jest najpiękniej pachnący krem do rąk i pomadka jakich do tej pory używałam.

Kosmetyki tej firmy nie należą do najtańszych, i nie są powszechnie dostępne w drogeriach – przynajmniej w Białymstoku.

A jakie są Wasze ukochane kosmetyki? Może mi coś polecicie na tłustą facjatę? Będę wdzięczna za każdy cynk 🙂

Reklamy