Zmień swoje życie w 10 dni

Do świąt wielkanocnych pozostało 10 dni, to wystarczy aby zmienić swoje nawyki żywieniowe. Do dzieła!

W ciągu życia uzależniamy się od wielu rzeczy. Jeśli to książki czy przejażdżka rowerem to super. Niestety człowiek to istota dążąca do destrukcji dlatego z błogością poddajemy się temu  co Nam szkodzi.

Ale nie jesteśmy w beznadziejnej sytuacji. Organizm potrzebuje ok 10-14 dni na to, aby zacząć „zapominać” o smakach i przyzwyczajeniach. Po detoxie jest już znacznie lepiej.

zdrowie

1. Sól

Nadmiar soli jest zły. Każdy to wie. Ale co to znaczy „nadmiar”?

Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że dorosły człowiek nie powinien spożywać więcej niż 5,5-6 gramów dziennie. Pamiętaj, że sól to nie tylko to co wsypujesz sam do potraw, ale także zawartość sodu w gotowych produktach spożywczych – w pieczywie, serku, słodyczach.

Od dziś nie sól swoich potraw. Nie używaj gotowych mieszanek przypraw (zarówno do zup jak i innych potraw). Zajrzyj do składu, zobaczysz, że pierwszą pozycją najczęściej jest sól.

zdrowie8
Wiem, będzie ciężko. Nie zmuszam Cię jednak to bezpłciowych i mdłych potraw. Ja na początku ratowałam się chili, która nadawała taką ostrość, że o soli całkowicie zapominałam.

Genialnie sprawdzają się zioła. Zarówno świeże (bazylia, oregano, natka pietruszki, koperek) lub suszone  (np. moje ukochane oregano).

Po 10 dniach zaczniesz rozpoznawać prawdziwe smaki produktów, a po miesiącu każdy dodatek soli sprawi, że wszystko będzie za słone.

2. Cukier

Cukier to był mój prywatny nałóg. Tłumaczyłam to sobie, że dużo piekę słodkości, więc muszę przecież dodawać cukier.

Jednak to nie tylko to. Wpadłam w schemat – kawa? Musi być coś słodkiego! I tak by to trwało i trwało (i rosło i rosło gdzieniegdzie) gdyby nie diagnoza o insulinoodporności. Musiałam drastycznie zrezygnować z cukru, aby nie zafundować sobie cukrzycy. Ach jak było ciężko.

Zmiany rozpoczęłam od weekendowego cukro-podjadania. Postanowiłam w tygodniu trzymać fason, czekając na weekend gdzie mogłam trochę pofolgować.

Ratowałam się orzechami. Kaloryczność może taka sama jak ciasto, ale wartości odżywcze bez porównania.
Teraz jasne, że zdarza mi się coś schrupać, ale jak „przedawkuję” czuję koszmarne skoki i spadki cukru.

Po ok 14 dniach stracisz „wilcze” parcie na cukier.
Bądźcie czujni cukier tak jak sól jest praktycznie wszędzie. Kupujesz jogurt owocowy i jesteś zachwycony jak dbasz o zdrowie? Niestety taki niewinny przysmak ma sobie co najmniej kilka łyżek cukru, a przy owocach nawet nie leżał.

3. Chleb

Już od ładnych kilku lat jem chleb pełnoziarnisty. Kiedyś wydawało mi się, że przy pilnowaniu diety pieczywo należy całkowicie wyeliminować. To duży błąd. Pieczywo jest bogate w wiele wartości odżywczych i dorosły człowiek powinien w ciągu dnia zjadać kilka kromek różnorodnego pieczywa.

zdrowie5
Oczywiście pieczywa wartościowego. Błagam nie watowy chleb tostowy, który można zwinąć w kulkę!

Ja uwielbiam pełnoziarnisty na zakwasie, ale często też sięgam po orkiszowy, mieszany czy wypełniony ziarnami i pestkami.

Podejmowałam kilka prób wypieku domowego chleba, ale niestety bez sukcesu, dlatego zdaję się na sprawdzone piekarnie.
Niestety dobry jakościowo chleb musi kosztować. Odpowiedz sobie na pytanie czy lepiej kupić kilka kromek „uczciwego” chleba czy całe opakowanie chemicznego zapychacza? (pytanie retoryczne).

4. Woda

Woda jest najważniejsza. Słyszeliście to pewnie milion razy, że dorosły człowiek powinien wypijać jej przynajmniej 2 litry dziennie. No jasne, każdy słyszał. Ale czy pijecie?

zdrowie3
Wodę i inne płyny (herbaty owocowe, ziołowe) powinno się sączyć małymi łyczkami przez cały dzień. Nie ma sensu wlać na raz w siebie 1 litr wody, która przepłynie przez organizm nie zatrzymując się ani na chwilę.

Na początku wydaje się to trudne. Aż tyle? Tak, tyle pić należy, aby nie odwadniać organizmu.

Dodatkowe korzyści odpowiedniego nawodnienia organizmu to piękna cera i włosy, odpowiednia perystaltyka jelit oraz kilka kilogramów w dół. Bardzo często wydaje nam się, że jesteśmy głodni, a to krzyczy pragnienie. Wystarczy szklanka wody i głód znika.

5. Otręby, nasiona, oleje, orzechy

Nauczyłam się praktycznie do każdego posiłku dorzucać trochę otrąb, garść podprażonych pestek ze słonecznika czy dyni (pestki z dyni zawierają cynk, który doskonale wpływa na Twoją cerę oraz na aktywność miłosną Twojego partnera) czy orzechów.
zdrowie7

W moich sałatkach zawsze znajdzie się miejsce na siemię lniane i oliwę z oliwek. Wszystkie te produkty dostarczają Nam wielu wartości odżywczych i „dobrych” tłuszczów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Dodatkowo sycą, dzięki czemu zjadamy mniej, ale zdrowiej.

6. Owoce i warzywa

 Żadne suplementy diety czy syntetyczne witaminy nie zapewnią Nam takich wartości odżywczych jak świeże owoce i warzywa. Codziennie powinniśmy zjadać 2 porcje owoców i 3 porcje warzyw. Porcja to ok 100 g.
zdrowie2

Przyjmij zasadę, że do każdego posiłku dodajesz porcję zdrowia. Zimą było trudno o świeże, ale już teraz przed Nami najwspanialszy okres warzywno – owocowy. Już niedługo zaczynją się nowalijki!

7. Jedź śniadania

Jestem wojująca zwolenniczką śniadań. Nawracam wszystkich tych, którzy omijają ten posiłek. Śniadanie daje powera na cały dzień, szybciej wstępuje w Ciebie energia i mózg się uruchamia.

Ja od około roku stałam się wielką fanką owsianki, zawsze na mleku, z miodem/owocami/migdałami/orzechami/cynamonem itd.
zdrowie6

Smaków i kompozycji tyle na ile kreatywność pozwala. Owsiankę jem 2-3 razy w tygodniu. Jest błyskawiczna w przygotowaniu, gotuje się wtedy kiedy ja robię makijaż. I zawsze perfekcyjnie się zgrywamy.

8. Czytaj etykiety

Producenci ciągle próbują nabić Nas w balona faszerując produkty solą, cukrem, konserwantami, wodą (ale w tym złym znaczeniu). Ja odkąd zwracam uwagą na skład produktów kupuję wszystkiego znacznie mniej, bo niewiele jest takich, które nie zawierają tablicy Mendelejewa (takich będę promować u siebie).

Wiem, w sklepie, szczególnie na szybkich zakupach nie pamięta się o etykiecie, ale musisz wyrobić sobie nawyk, aby potem nie żałować i nie marnować pieniędzy.

Aha i bardzo ważne! Zakupy rób z pełnym brzuchem. Na głodniaka kupujemy nawet o 1/3 więcej niepotrzebnych Nam produktów.

Daj sobie miesiąc. Po tym czasie zapewniam, że przyjdzie pora na kolejne zmiany i zdrowe „wybory”.

Podejmujesz wyzwanie?

Reklamy