Tartaletki malinowe

Klasyka w najbardziej klasycznym wydaniu. Kruche ciasto kakaowe (bardzo kakaowe), delikatny krem śmietankowy oraz maliny.
No i truskawka, ale tylko jedna 🙂

Tartaletki, jak każde babeczki świetnie się prezentują, zawsze jako pierwsze znikają, a przy tym są szybkie i proste w wykonaniu.
W malinowej wersji, są nie za słodkie, ciasto prawie bez cukru, podkreślone  słodyczą kremu, aby następnie być złamane kwaskowatymi malinami. Poezja! Czyż nie?

Aby przygotować 6 tartaletek potrzebujesz:

KRUCHE CIASTO:

– 100 g zimnego masła
– 100 g mąki
– 20 g cukru pudru
– 20 g kakao
– 1 żółtko

Wszystkie składniki szybko zagnieć, owiń w folię i włóż do lodówki na min. 30 minut. Po tym czasie, posmaruj foremki masłem, i wyłóż je rozwałkowanym ciastem. Wstaw do lodówki na czas rozgrzania piekarnika.
Piekarnik rozgrzej do 180C, wstaw ciasto i piecz ok 10 minut, kontrolując ich stan (kruche spody są bardzo ciemne, dlatego łatwo je spalić).

tar1

 

KREM ŚMIETANKOWY:

– 200 ml śmietanki kremówki
– 100 g serka mascarpone
– 2 łyżki cukru pudru (lub bez)

Śmietankę ubij na sztywno, dodaj cukier puder, a następnie w małych porcjach mascarpone. Miksuj do wymieszania się składników.
Do całkowicie wystudzonych spodów (najlepiej po przestudzeniu, wstawić je na jakiś czas do lodówki), nałożyć krem. Można posłużyć się rękawem cukierniczym, u mnie wyszły spontaniczne kleksy.

tar2

OWOCE:

– ulubione owoce, u mnie maliny z subtelnym akcentem truskawki. Równie pyszne z czereśniami, jeżynami, jagodami czy borówkami.

Owoce umyj i ułóż dowolnie na kremie. owoce można również „zatopić” w kremie.

Posypane miały być prażonymi płatkami migdałowymi, ale o nich zapomniałam 🙂

tar3

Tarteletki przechowuj w lodówce. Jeśli mamy w planach podać je np. następnego dnia, polecam napełnienie ich kremem i owocami przed samym podaniem. Owoce po nocy barwią krem, co oczywiście wpływa jedynie na odczucia estetyczne 🙂

tar4

Advertisements