Słodkie nowiny

Jakiś czas temu stanęłam przed sporym wyzwaniem. Znajoma zapytała czy jestem w stanie zrobić coś smakowitego w ilości około 700 sztuk. Coś co osłodzi promocję lokalnej gazety oraz będzie łatwo podzielne. Lubię wyzwania, zgodziłam się. Pozostało jedynie wykombinować co zrobię, a następie jak to ogarnę organizacyjnie. Rozmowy rozpoczęłyśmy od babeczek – one jednak nie są najłatwiejsze w przechowywaniu, transporcie, składowaniu, no i dla każdej – choćby najmniejszej – potrzebne jest pudełeczko. Pomysł skreślony. Nie dość, że słodkie to jeszcze powinno nawiązywać do promowanych tytułów (po pierwszej udanej próbie powtórzyłyśmy akcję dla drugiego tytułu). Pomyślałam ciasteczka! Kruche jednak są dość ryzykowna, z samej swej natury. Są kruche. Oczywiście twardnieją po czasie, ale przecież zależało Nam aby były pyszne. Pierniczki! Hmmmm pierniczki w czerwcu??? Dlaczego nie!
Mają zwartą strukturę, przy użyciu miodu sztucznego nie będą tak twarde jak te z naturalnym, mogą poleżakować kilka dni (nawet lepiej) i mogę napisać na nich absolutnie wszystko. Napisy wykonane stempelkami, które zgrabnie łączy się w wybrane słowa.

stempelki

Przejrzałam kilka przepisów na „błyskawiczne” pierniczki (takie, które nie wymagają długiego leżakowania i po kilku próbach
i modyfikacjach idealny okazał się ten:

Na moich  40 serduszek (7,5 x 8 cm):

– 540 g mąki
– 310 g miodu sztucznego
– 100 g cukru pudru
– 1 jajko
– 120 g margaryny
– 2 łyżeczki sody oczyszczonej
– 30 g przyprawy do piernika
– ew. kakao dla koloru (u mnie bez)

Margarynę rozpuść z miodem w garnuszku, przestudź. Mąkę, sodę, cukier puder, przyprawę wymieszaj. Dodaj jajko oraz wlej przestudzoną masę miodową. Zagnieć ciasto i włóż na min. 30 minut do lodówki (u mnie ważny był czas, dlatego kolejne porcje chłodziłam w zamrażalniku). Jeśli macie czas, najlepiej aby pierniczki ochłodziły się w lodówce całą noc.

Schłodzone ciasto rozwałkuj na ok 2-3 mm i wycinaj ulubione kształty. Pierniczki rosną, dlatego układając je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowaj spore odstępy. Ja piekłam po 9 sztuk, a i ta kilka się „przytuliło”. Piecz w 180C ok 7 minut (kontrolując ich stan – przy rozgrzanym piekarniku pieką się bardzo szybko).

Zaraz po wyjęciu ciastek odciskaj stempelkami wybrane słowa. Pozostaw do ostygnięcia. Jak wystygną, stwardnieją.

Tytuł pierwszych wypieków niestety nie zmieścił się w całości na ciasteczku, dlatego wymyśliłyśmy „nadruk” gazetowy ze słowem „nowiny” – część tytułu gazety. Było ich 700 🙂

nowiny2

nowiny1

Drugie wypiekanie też dotyczyło Nowin, tym razem jednak sokólskich. Tym razem można było zaprezentować cały napis. Ponownie 700! Ufff!

Ciasteczka na obie promocje były zapakowane w zwykłe celofanowe woreczki, z wizytówką i  parcianym (tak to się nazywa?) sznurkiem. Dla mnie bomba!

nowiny3zdj. I.T.

nowiny4zdj. I.T.

Wyzwanie zakończyło się sukcesem, wszystko się udało i smakowało i zrobiło wrażenie. Jedno czego mogę być pewna, to to, że takich ciasteczek nie kupi się w sklepie. W tym tkwi moc domowych wypieków 🙂

PS- Dodam, ze wypiekanie odbywało się przy ok 30 stopniach gorąca za oknem 🙂

Jeśli podoba Ci się taka forma promocji czy podarunku dla kogoś bliskiego chętnie to zrealizuję, napisz: sweetshoop@gmail.com

Advertisements