Drożdżówka, która mnie bardzo zainteresowała

drozdzowka2

drozdzowka1

Podjęłam wyzwanie upieczenia drożdżówki z twarożkiem. Bardzo mnie taka opcja zaciekawiła. Pytałam – nikt nie słyszał. Bałam się zakalca. Zakalca brak,pięknie wyrosła.  Jest to kawał bardzo treściwej bułki, która ze względu na mnogość dodatków dziś doskonale zastąpiła mi śniadanie (choć pewnie dietetycy złapią się za głowę!). Polecam takie ciasto dużej grupie zjadaczy. Nie do przejedzenia we dwoje. Część zamroziłam, mam nadzieję, że będzie tak samo wyśmienita za czas jakiś. Do działa zatem!

Aby przygotować dużą blachę drożdżówki potrzebujesz:

– ok 600 g mąki

– 50 g świeżych drożdży

– 200 g twarożku ( u mnie półtłusty twaróg)

– 12 łyżek oleju

– 500 ml mleka

– 100 g cukru

– szczypta soli

– w2 garście rodzynek

– kilka śliwek

– 1 jajko do posmarowania ciasta

Jak to zrobić?

Drożdże pokrusz.  Olej podgrzej z mlekiem (do temperatury ok 37°C). Mieszanką zalej drożdże i mieszaj do całkowitego ich rozpuszczenia.

Ok 400 g. mąki, twaróg, cukier, sól, rodzynki wsyp do miski  zalej wszystko mieszkanką z drożdżami. Wyrabiaj ciasto aż stanie się elastyczne, dosypując partiami mąkę. Przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce  do wyrośnięcia na około 30 minut. Po tym czasie przełóż na stolnicę, zagnieć jeszcze chwilę.  Przełóż do blachy wyłożonej papierem do pieczenia.

Wierzch ciasta posmaruj roztrzepanym jajkiem, ułóż przekrojone na połówki i wydrylowane śliwki. Odstaw ponownie na około 30 minut do podrośnięcia.

Piecz ok 40-50 minut w 180°C w dolnej części piekarnika. Po przestudzeniu możesz posypać cukrem pudrem.

Śliwki były bardzo dojrzałe i dzięki posmarowaniu ciasta jajkiem nie „zatopiły się” w cieście, tylko zostały na powierzchni , a sok zamienił się we wspaniały syrop, który oblał wierzch i boki ciasta.

Drożdżówkę piekłam wczoraj wieczorem, dzięki twarożkowi, dziś jest nadal świeża. Jutro podejrzewam, że też taka zostanie.

Reklamy