Bułeczki śniadaniowe „JAK UROSŁO!!!!”

buleczki1 buleczki2 buleczki3Nasz sąsiad zapytał któregoś dnia czy umiem zrobić takie bułeczki jak w naszych okolicznym sklepie. Wyzwanie przyjęłam. Bułeczki miały być drożdżowe, bez nadzienia (choć do połowy wrzuciłam maliny ale wszystkie dranie popękały), pół-słodkie (następnym razem zrobię słodsze) oraz takie, które można zamrozić. Udało się!
Pięknie wyrosły, pachniało w całym domu, pyszne same jak i nadziane. Jedynym błędem było upieczenie ich wieczorem, nie mogłam się powstrzymać od przełożenia śniadania na godzinę 21.

Aby upiec 20 bułeczek śniadaniowych potrzebujesz:

– pół kostki świeżych drożdży (50 g)

– ½ litra mleka

– 1 kg mąki

– 6-8 łyżek cukru

– 1 cukier waniliowy

– 2 jajka

– do nadzienia owoce (np. maliny, jagody), marmolada, czekolada

– kruszonka- 4 łyżki masła, 2 łyżki cukru, 2 łyżki mąki
Jak to zrobić?
Ciepłym mlekiem zalej rozkruszone drożdże, cukier, cukier waniliowy i 1 łyżkę mąki. Odstaw na ok 15 minut –  aż urosną.

Do napęczniałych drożdży wlej pozostała, ciepłe mleko, 1 całe jajko i białko oraz stopniowo wsypuj mąkę (do momentu aż przy zagniataniu ciasto nie będzie się kleić do rąk).

Zagnieć ciasto, przykryj czystą ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 40 minut.

Gdy krzykniesz „JAK UROSŁO!” znaczy, że już są gotowe. Ciasto podziel na 20 bułeczek i układaj je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Jeśli bułeczki mają być nadziane, kulkę ciasta rozpłaszcz, na środku połóż owoce lub konfiturę i zlep bułeczkę wyciągając jej boki.
Pozostałym żółtkiem posmaruj bułeczki i posyp kruszonką.

Piecz ok 10 minut w 200°C aż się zarumienią, a ich zapachy sprawią, że oszalejesz 😉

Jak wszystko drożdżowe wypieki, najlepsze są w dniu pieczenia, ale potem też są super. Można je spokojnie zamrażać i odgrzewać w piekarniku.

Wszystkiego śniadaniowego!

Reklamy