Letnia Pavlova

pavlova11

pavlova3

Nigdy nie lubiłam bez. Kojarzyły mi się zawsze z przeraźliwie słodką, kruszącą się substancją kleistą, która za nic w świecie nie była  smakowitym deserem. Od czasu jakiegoś
prl-owską bezę zastąpiła dostojna Pavlova (tak jak postać primabaleriny Anny Pawłowej, na część której podobno po raz pierwszy przygotowano ten smakołyk w 1929 roku). Do Pavlovej długo się zbierałam, oglądałam, podglądałam. W końcu podjęłam wyzwanie. Próbując jej pierwszy raz pomyślałam „ehhhh żal mi was stracone lata przeżyte bez Pavlovej”). Nic dodać nic ująć – PP – Pyszna Pavlova!

Aby przygotować letnią Pavlovą potrzebujesz:

  • 6 białek

  • 300 g cukru pudru

  • 1łyżeczka mąki ziemniaczanej

  • 1 łyżeczka soku z cytryny

  • bita śmietana lub jak u mnie mus z mlecznej czekolady

  • ulubione owoce

Jak to zrobić?

Białka ubij na sztywno. Pod koniec ubijania dodawaj po łyżeczce cukru pudru, czekając aż każda kolejna porcja cukru „wmiesza się w masę”. Na końcu dodać mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny.

Blaszkę z wyposażenia piekarnika wyłóż papierem do pieczenia. Wyłóż masę białkową w formie okręgu (wyższy niż szerszy). Białka i tak trochę się „rozleją” podczas pieczenia). Wstaw na 5 minut do nagrzanego do 180°C piekarnika, a następnie zmniejsz temperaturę do 150ºC na 1,5 godziny. Po tym czasie wyłącz piekarnik, uchyl drzwiczki i tak studź bezę. Nigdy nie otwierajcie piekarnika podczas pieczenia bezy – cokolwiek by się nie działo! Beza sobie poradzi 😉

Najprostszym sposobem na zwieńczenie dzieła jest ubicie śmietanki kremówki (raczej już bez cukru, beza jest słodziutka). Ja wykorzystałam mus z mlecznej czekolady, przepis znajdziesz tutaj.

Koroną deseru są letnie owoce – truskawki, maliny, czereśnie. Boska musi też być z jagodami.

Przechowuj w lodówce-choć ręczę, że to będzie maksymalnie 1 dzień.

pavlova1

Advertisements