Brownie z masłem orzechowym – amerikan drim

brownie3 brownie2

Ameryka od zawsze kojarzy mi się z zapachem „lepszego świata”, który rozchodził się w domu zaraz po otworzeniu paczki od mojej Babci. Co jakiś czas podsyłała Nam nieznane w Polsce sprzęty kuchenne, skarpetki z falbanką na specjalne okazje, cynamonowe gumy, dżeli binsy, syrop klonowy, moją ukochaną  NAJUKOCHAŃSZĄ NA ŚWIECIE W SMAKU NIE DO PODROBIENIA  – czekoladę Hershey’s w wielu odsłonach oraz masło orzechowe. Pamiętam, że pierwszy otrzymany słoik stał u nas przez dobrych kilka miesięcy w szafce – nikt nie wiedział co to jest, z czym i jak to się je.

Paczka z AMERYKI była wydarzeniem społecznym i kulturalnym wśród koleżanek na mojej ulicy. Czekały pod bramką na wiadomości „co przyszło”.  Otwieranie paczki inaugurował ojciec jako głowa rodziny w obecności każdego członka rodziny – nikt nie chciał przegapić „tego zapachu” (do dziś nie wiem skąd się brał;-). Były to momenty prawdziwego zachwytu i ekscytacji („Co to? – Nie wiem…ale jest super!”).  I te paczki pełne pomarańczy i cytryn otrzymywane w okresie świąt – chwile bezcenne!

Amerykę winię za kilka rzeczy. Wdzięczność jednak za rozwój cukiernictwa i wypiekarnictwa daruje jej wszystko co złe. Moją biblią od dziecka była „Wielka Kuchnia Amerykańska”, z którą zasypiałam chłonąc wszystkie te piękne i smakowicie wyglądające ciasteczka, ciasta, kremy, torty….. ehhhh. Nie mogłam ich zrobić w domu bo opierały się na ichtejszych produktach, ale samo ich podziwianie wyznaczyło moją ścieżkę w dorosłość. Od tego się zaczęło, wtedy się narodziłam! 😉

indeks

Dziś choć Internet otworzył nam świat, bardzo chcę kiedyś wybrać się do Ameryki. Obkupić się we wszystkie rodzaje Hershey-a (szczególnie kisses do zapiekania!!!!), wstąpić do Magnolia Bakery i zjeść najsłynniejsze w Nowym Yorku cupcakes, którymi zajadały się bohaterki „Sexu w wielkim mieście”, kupić ulicznego bajgla oraz dostać i podarować komuś gift basket (to taki wspaniały zwyczaj. W Polsce kojarzy się tylko ze Społemowską kompozycją w folii- A TFU!).

Ku czci amerykańskim marzeniom  brownie z masłem orzechowym!

Aby upiec brownie potrzebujesz:

– 140 g mąki

– 180 g masła

– 150 g gorzkiej czekolady

– 150 g cukru pudru ( w przepisie było więcej, dla mnie to jednak słodycz ekstremalna)

– 4 jajka

– cukier waniliowy, lub nie

– ½ łyżeczki proszku do pieczenia

– 35 g kakao

– 50 g posiekanej gorzkiej czekolady

– 70 g masła orzechowego (użyłam gładkiego, ale można też z kawałkami orzechów)

Jak to zrobić?

150 g czekolady rozpuść z masłem w kąpieli wodnej. Lekko ostudź. Dodaj jajka, cukier waniliowy, przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, kakao, cukier. Do wymieszanej masy wmieszaj czekoladę.

Blaszkę wyłóż papierem do pieczenia. Wylej masę czekoladową, wyrównaj. Na wierzch wyłóż „kleksy” masła orzechowego i za pomocą widelca zrób
esy-floresy. Jeśli masło jest zbyt twarde, słoik wstaw na kilka minut do miski z ciepłą wodą.

Piecz w temperaturze 160ºC, przez około 30 minut, kontrolując ciasto. Brownie najwspanialsze jest wilgotne, „ciągnące się”. Idealne zaraz z blachy, na ciepło.

brownie1

Advertisements