Peanut butter cookies

peanut-butter1peanut-butter2Są to jedne z najlepszych przepisów amerykańskich jakie znał świat (według subiektywnego rankingu sweetshoopa). Są to też zaraz po wyrobach czekoladowych, najczęściej pieczone przeze mnie ciasteczka.

Zawsze robią wrażenie. Niby niepozorne, wcale nie piękne, bez rozmachu, nawet nudne…a jednak. A jednak ich smak jest wyjątkowy. Bardzo sycące (bo nie przeszkadza przy zjedzeniu ich co najmniej kilku sztuk do herbatki). Głównym i jedynym sekretem jest masło orzechowe, które podczas pieczenia pachnie nieziemsko.Pierwszy raz upiekłam je z ciekawości. Kilka razy wzmianka o ciastkach pojawiła się w którymś z „zagranicznych” seriali w moim nastoletnim życiu.  Postanowiłam wypróbować ten przepis z oryginału, dlatego samodzielnie przetłumaczyłam przepis, byłam z tego bardzo dumna, choć jeszcze większą radość sprawił rezultat wypieków. Od kilku lat są wręcz członkiem mojej rodziny, tak często jest wypiekam. Nadal kojarzą mi się z klimatem serialu „Beverly Hills 90210” (pamiętacie?), zapachu paczki amerykańskiej od babci oraz smaku syropu klonowego do „penkejksów” 😉

W oryginale najczęściej przygotowywane są bez czekolady, z charakterystyczną
„kratką” (poniżej). U mnie oczywiście z czekoladą, bez której ciężko mi przeżyć dzień.

indekshttp://www.simplyrecipes.com/recipes/peanut_butter_cookies/

Aby przygotować ok 30 niebiańskich ciasteczek potrzebujesz:

– szklanka masła orzechowego (najbardziej lubię z firmy Sante)

– 60 g masła, miękkiego

-1,5 szklanki mąki

– 1 szklanka cukru brązowego

– 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej

– 2 jajka

– cukier waniliowy lub ekstrakt z wanilii

– 100-150 g czekolady gorzkiej lib mlecznej posiekanej (lub czekoladowych „drobinek”)

PS- czy ktoś wie, gdzie można w rozsądnej cenie kupić takie : „chocolate drops”? To jest drugi wspaniały wynalazek amerykański.

indekswww.recipegreat.com

Jak to zrobić?

Masło, masło orzechowe utrzyj z cukrem brązowym i waniliowym na gładką masę. Po kolei dodawaj jajka (chwilę po każdym miksując).

Mąkę wymieszaj z sodą oczyszczoną, dodaj do masy maślanej i zmiksuj na gładką masę.

Dodaj posiekaną na małe kawałki czekoladę. Wymieszaj łyżką.

Blachę (z wyposażenia piekarnika) wyłóż papierem do pieczenia. Formuj kulki z ciasta (które następnie spłaszcz na blaszce)  lub użyj łyżki do lodów – tak jak ja. Ciasteczka są wtedy zacnych rozmiarów dla zacnych doznań smakowych. Ciastka rosną i „rozpływają się”, dlatego zachowaj odstępy.

Piecz w nagrzanym piekarniku do 180C ok 6-8 minut. Sekretem ciasteczek jest ich miękki środek. Nie mogą być zbyt wysuszone. Po upieczeniu pozostaw je na blaszce bo są bardzo miękkie i mogą się połamać. Po kilku minutach twardnieją.

Zachowują świeżość nawet do tygodnia, przechowywane w szczelnym pojemniku lub puszce. Wiem to jedynie z teorii, u mnie nie było to dłużej niż 3 dni;-)

Bardzo, bardzo, bardzo polecam!

Reklamy