Marcinek

marcinek1

marcinek2Jego wysokość marcinek. Zasiada za stołem na podlaskich weselach. U mnie bywa też na święta bożonarodzeniowe i wielkanocne. Jest też na urodzinach wszelakich. Pojawia się często. Wtedy, gdy mam kilka godzin na spokojne wypiekanie placków 😉 Cierpliwość
i odrobina czułości przy wałkowaniu uczynią cuda. Do tej pory nie spotkałam osoby, która marcinka nie lubi. Oby tak pozostało. Życie jest za krótkie, żeby nie lubić marcinka 😉

Aby przygotować 10-12 placków potrzebujesz:

– 1 kg mąki

– 1 margaryna

– 2 jajka + 2 żółtka

– ½ szklanki cukru

– 250 ml śmietany 18%

– cukier waniliowy

– 1 łyżeczka sody oczyszczonej

Jak to zrobić?

Margarynę utrzyj na gładką masę (to zadanie ułatwi wyjęcie jej z lodówki na godziną przed użyciem). Dodaj jajka i żółtka, cukry i pół szklanki śmietany. Składniki utrzyj mikserem. Do reszty śmietany wsyp sodę i wraz z mąką dodaj do masy. Ciasto zagnieć. Podziel na 10-12 części (w zależności jak cienkie placki będą). Każdą część rozwałkuj jak najcieniej. Podczas pieczenia nieznacznie urosną. Ja z rozwałkowanego ciasta wycinam koła ze spodu blachy do pieczenia i układam na papierze do pieczenia. Placki nie są tej samej wielkości, jednak nie przejmujmy się tym. Zaradzimy później. Wiem, że można też piec każdy placek w okrągłej blaszce, wtedy będę miej więcej tej samej wielkości. Ja jednak lubię takie „występki” i „niedociągnięcia”. Ciasta idealnie równe i symetryczne kojarzą mi się z maszynowym wyrobem.

Każdy placek piecz w 200°C na złoty kolor (ok 5 minut). Przestudź.

Aby przygotować masę do przekładania placków potrzebujesz:

– 2,5 szklanki śmietany 18%

– 2,5 szklanki 30%

– sok z cytryny

– 1 szklanka cukru pudru (lub więcej, gdy chcemy, aby tort był słodszy)

Jak to zrobić?

Śmietana powinna być dobrze schłodzona. Ubij wszystkie składniki na sztywną masę (choć nie tak sztywną jak ubite białka).

Na talerzu lub tacy połóż pierwszy placek, posmaruj obficie masą. Przykryj kolejnym plackiem, lekko dociskając. Czynność powtórz do wykorzystanie wszystkich placków. Masą posmaruj też brzegi tortu, modelując aby był okrągły. Odstaw na kilka godzin w temperaturze pokojowej, aby placki nasiąkły masą. Następnie wstaw do lodówki na kolejnych kilka godzin.

Marcinka można przyozdobić startą czekoladą, kakao, pokruszonym plackiem. Lub wszystko na raz.

Zapewniam, że ciasto odpłaci za poświęcony mu czas i pracę.

….życie jest za krótkie, aby nie lubić marcinka 😉

Reklamy